› Aktualności
15:59 / 05.07.2018

Zagroziła, że skoczy z piątego piętra. Zaalarmowała wszystkie służby

Zagroziła, że skoczy z piątego piętra. Zaalarmowała wszystkie służby

fot. wwww.krotoszynska.pl

Kobieta przebywająca w hotelu zadzwoniła pod numer 112 z informacją, że… zamierza wyskoczyć z okna na piątym piętrze. Telefon uruchomił wszystkie służby w mieście.

 

O sprawie pisze portal krotoszyńska.pl [TUTAJ. Krotoszynianka przebywająca w krotoszyńskim hotelu „Krotosz” poinformowała służby ratunkowe, że chce popełnić samobójstwo. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy – kobieta zadzwoniła na policję, mówiąc, że połknęła dużą ilość tabletek. Skontaktowała się także z pogotowiem ratunkowym, prosząc o pomoc.

 

- Zespół Ratownictwa Medycznego z Krotoszyna pojechał do tej kobiety. Ta jednak nie chciała otworzyć drzwi i wpuścić medyków do środka – mówi Jakub Nelle, rzecznik prasowy Zespołów Ratownictwa Medycznego działających przy SP ZOZ w Krotoszynie.

Kobieta groziła także, że popełni samobójstwo, skacząc z balkonu na 5 piętrze hotelu.

- Policjanci natychmiast po otrzymaniu telefonu od kobiety pojechali na miejsce zgłoszenia. Pani początkowo nie chciała otworzyć drzwi do pokoju, negocjowaliśmy z nią – mówi Bartosz Karwik, zastępca rzecznika prasowego krotoszyńskiej policji.

 

W czasie, gdy policjanci negocjowali z mieszkanką Krotoszyna – pod hotelowym balkonem trwała akcja straży pożarnej. - Otrzymaliśmy zgłoszenie o próbie samobójczej. Dyżurny zadysponował do zdarzenia samochód gaśniczy oraz podnośnik hydrauliczny, na wyposażeniu którego znajduje się skokochron – wskazuje Tomasz Patryas, oficer prasowy państwowej straży pożarnej w Krotoszynie.

Strażacy rozłożyli pod balkonem skokochron.- To taka poduszka ratownicza, która - w razie gdyby pani skoczyła – uchroniłaby ją przed śmiercią – podkreśla Tomasz Patryas.

 

Na szczęście skokochron nie okazał się potrzebny. Po namowach policjantów krotoszynianka w końcu otworzyła drzwi i wpuściła ratowników medycznych.

- Zespół przebadał kobietę i zdecydował o przewiezieniu jej na Szpitalny Oddział Ratunkowy w celu dalszej diagnostyki - mówi Jakub Nelle.

[ZOBACZ ZDJĘCIA TUTAJ]

0
0
oceń tekst 0 głosów 0%