› Aktualności
14:32 / 18.06.2019

Jarocin: Najbardziej zakręcony rajd w mieście - RoweLOVE [Foto]

Jarocin: Najbardziej zakręcony rajd w mieście  - RoweLOVE [Foto]

fot. M.Dlugaszek

Od ósmej rano uczestnicy zjeżdżali się na plac przy targowisku w Jarocinie. Stamtąd rowerzyści wyruszyli najpierw do Osieka, tam czekała na nich miejscowa Ochotnicza Straż Pożarna. Kolejny przystanek był w Domu Dziecka w Górze – to był najdłuższy odcinek całej trasy. Stamtąd uczestnicy przejechali do Szkoły Podstawowej im. Janusza Korczaka w Noskowie by zakończyć imprezę w PSP w Jarocinie. Trasa liczyła 29 km.

Niesamowita energia i radość, którą emanowało blisko czterysta pozytywnie zakręconych osób. Średnia wieku od 9. miesięcy do przeszło 70 lat. Mogło się bawić wspólnie tylko na jednej imprezie – 5. Zakręconym Rajdzie Rowerowym.

W rajdzie uczestniczyły całe rodziny, grupy rowerowe z Wrześni, Wilkowic, Witaszyce i Solca.

Pogoda dopisała, wszystko było perfekcyjnie przygotowane i dopięte na ostatni guzik. Od kilkumiesięcznych dzieci z rodzicami, maluchów na rowerkach do kilkudziesięciolatków, którzy tryskają energią i humorem. Bilety n rajd rozeszły się w rekordowym tempie – 34 minut! Co jest przepisem takiego sukcesu stowarzyszenia RoweLove, organizatora imprezy? Po pierwsze pasja do aktywności fizycznej, jazdy na rowerze, a po drugie ogromna pracowitość i wzajemna życzliwość.

 

- Przyjeżdżam na każdy rajd organizowany przez stowarzyszenie, żeby odpocząć i naładować baterie- mówi jedna z uczestniczek, mieszkanka Jarocina. - Tu znajduje to, czego bardzo często brakuje mi na co dzień. Życzliwość, wzajemne wsparcie. Nikt cię nie ocenia, nie patrzy na jakim rowerze jedziesz, jak jesteś ubrana.

 

- Rower wyleczył mnie z astmy- mówi pan Stefan, 73 letni mieszkaniec Jarocina- zacząłem systematycznie jeździć od 2011. Obecnie robię 18 tys. kilometrów rocznie. Tak do stu dziennie. Może dlatego, że kiedyś praktycznie nie mogłem chodzić, to teraz dużo jeżdżę. Moje ulubione trasy są głównie w promieniu 50 km od Jarocina. Tu mi się jeździ najlepiej.

 

 

Na finale w Państwowej Straży Pożarnej w Jarocinie można było napić się kawy, postrzelać do celu i zdobyć jedną z 200 sadzonek drzew wyhodowanych przez Nadleśnictwo Jarocin. Ale przede wszystkim – dobrze się bawić.

 

Organizatorzy przygotowali wiele atrakcji, każdy uczestnik rajdu brał udział w losowaniu nagród m.in. dwóch rowerów.

 

- Nie odnieślibyśmy nigdy takiego sukcesu, gdybyśmy nie byli tak zgraną i pozytywnie zakręcona grupą – mówi Błażej Ciesielski, prezesa stowarzyszenia.- Zawsze mówię że RoweLOVE to coś więcej niż rowery i jazda na nich. To przede wszystkim pasjonaci, przyjaciele, którym się chce, którzy czują się ze sobą znakomicie i rozumieją się często bez słów. Oczywiście nie osiągnęlibyśmy tego gdyby nie wsparcie bardzo życzliwych osób i instytucji, chociażby z OSP, ZHP, Biblioteki w Jarocinie i wielu wielu innych, którym osobiście dziękowałem.

 

Kolejna wyprawa już we wrześniu.

 

 

 

 

 

0
0
oceń tekst 0 głosów 0%

Zdjęcia ilość zdjęć 35